|
||
Prywatna medycyna – coraz mniej konkurencji | ||
| Na rynku prywatnych centrów medycznych zaczyna dominować tendencja silnie oligopolistyczna. Coraz więcej firm medycznych jest skupowanych przez fundusze inwestycyjne – wynika z najnowszej analizy Instytutu Globalizacji.
Rozpatrując skutki takiej sytuacji z punktu widzenia indywidualnego pacjenta, nie jest to sytuacja korzystna z powodu braku konkurencji cenowej i ograniczonej konkurencji jakościowej – uważają eksperci Instytutu. Skutkiem nadmiernej konsolidacji na rynku mogą być wzrost cen, brak poprawy, a nawet pogorszenie się jakości usług (kolejki do specjalistów, długi czas oczekiwania na zabiegi), pogorszenie oferty (uprzywilejowane traktowanie klientów abonamentowych, kosztem indywidualnych).
– Problem oligopolu jest często spotykany na rynku. Oligopol to kilku oferentów, oferujących identyczne lub zróżnicowane produkty, w zależności od decyzji cenowych konkurentów. Oligopoliści mogą nie stosować konkurencji cenowej, bądź jakościowej, zadowalając się reagowaniem zmianą ceny ze względu na decyzje innych oferentów – tłumaczy dr Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji. Sytuacja jest zarówno niekorzystna dla klienta (mała konkurencja), jak i dla innych oferentów (ograniczone wejście na rynek). W praktyce oligopoliści mogą zachowywać się więc jak monopoliści, wykorzystując warunki mniejszej konkurencji. Oligopolista może ograniczać ofertę i znacznie zawyżać ceny. W 2007 r. z usług prywatnych placówek ochrony zdrowia skorzystało ponad 1,5 mln pacjentów. W tym roku szacuje się, że liczba ta oscyluje wokół 2 mln pacjentów. Z szacunków Instytutu Globalizacji wynika, że udział prywatnych szpitali, liczony liczbą hospitalizacji, może w 2009 r. przekroczyć 10 proc. źródło: Instytut Globalizacji • Zobacz: Zagrożenie dla konkurencji na rynku prywatnych usług medycznych. Skutki dla pacjentów - Analizy Instytutu Globalizacji. Grudzień 2008 • Przeczytaj także: Zatykają się prywatne lecznice - Gazeta Prawna | ||
|
anuluj ::
drukuj |