| Piłkarze boją się dentystów |
Kilka tygodni temu pisaliśmy w Dentonecie o nieudanym transferze francuskiego obrońcy Aly Cissokho z portugalskiego PORTO do AC Milan – zobacz: Nie przejdzie do AC Milan z powodu zębów?.
Powodem fiaska był stan uzębienia czarnoskórego reprezentanta Francji. Można powiedzieć, że stomatologiczne zaniedbania w tym przypadku kosztowały 15 mln euro, gdyż na tyle miał opiewać kontrakt.
Rzecz nie jest obca także naszym rodzimym futbolistom a raczej była.
Od pewnego czasu bowiem kontrola uzębienia jest równie ważna jak kontrola ogólnomedyczna.
Ciekawe przypadki unikania wizyty u dentysty opisuje katowicka Gazeta Wyborcza. Według znanego trenera Jerzego Wyrobka, niektórzy „specjaliści” w unikaniu woleli miesiącami łykać środki przeciwbólowe, niż wyleczyć czy wyrwać ząb.
- Słyszałem o piłkarzu ze Śląska, który nie podpisał kontraktu w dobrym zachodnim klubie, bo nie zadbał o zęby. Strach przed bólem był często silniejszy niż zdrowy rozsądek – mówi Wyrobek.
Dawniej piłkarze tak bali się wizyt u dentysty, że zalewali dziury wyżarte przez próchnicę woskiem! - opisuje GW.
- Ostatnio w Żilinie miałem takiego 19-latka. Utalentowany chłopak, ale z próchnicą. Powiedziałem mu: "albo się wyleczysz, albo o graniu możesz zapomnieć". No i nie grał. Jestem nieustępliwy, ale robię to dla dobra zawodników. Zdrowe zęby to podstawa – powiedział Gazecie były trener Ruchu Duszan Radolsky.
na podstawie sport.pl/gazeta.pl |
| Dodano: 2009-07-08 05:48:29 |
|
|